Christina Lauren to jedne z moich najulubieńszych autorek od lat (chyba nam już stuknęło 11) i na każdą ich książkę czekam z niecierpliwością. Mam kilka ich powieści na ścisłej topce, ale niestety tym razem wielkiej miłości nie było – chociaż nie zmienia to faktu, że historia Emery i Luki jest nadal bardzo dobra.
“Zakochaj się jeszcze raz” to najnowsza książka w repertuarze autorek i naprawdę nie mogłam się jej doczekać! Mamy tutaj nieco inaczej ujęty motyw drugiej szansy połączonej z amnezją, czego trochę się początkowo obawiałam, ale oczywiście autorki mnie nie zawiodły.
Jest to romans, ale zbudowany nieco inaczej niż do tej pory. Mamy motyw naukowczyni, co powtarza się z powieści “Wzór na miłość”, ale mam też delikatną nutę filmu akcji z szalonymi naukowcami w roli głównej. Dla mnie to akurat był świetny plot twist, jeśli chodzi o znaną mi dotąd twórczość tej dwójki – jestem na tak!
Bohaterowie łatwo trafili do mojego serca. Byli bardzo ludzcy, ze swoimi wadami, problemami, bolączkami. Owszem, ta dwójka nigdy nie powinna się w sobie zakochać, a jednak to zrobili i kochali się całym sercem (chociaż nie bez wad) i dostali swoją drugą szansę, żeby ponownie się odszukać i nauczyć na wcześniejszych błędach, że jednak ich świat może legnąć w gruzach.
Cieszę się, że autorki wspomniały również o problemach, jakie trapiły ich wcześniej, więc nie ma tego zachłyśnięcia się drugą szansą, tylko realnie pokazują, dlaczego wcześniej nie wszystko było takie różowe.
Kiedy ją czytałam, to cierpiałam na zastój czytelniczy, więc nie szło mi spektakularnie, ale bardzo ceniłam sobie te momenty, kiedy ją czytałam. Myślę, że jednak tej historii bliżej do “Miłość i inne słowa” niż “Kłopotów w raju” (totalnie szaleję na jej punkcie).
Polecam, jeśli chcecie dobrze się bawić podczas lektury, szukacie romansu z dreszczykiem emocji, kochacie drugą szansę i chcecie jeszcze przez chwilę zachować lato 💙
.png)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz