wtorek, maja 05, 2026

ŁABĘDZIA CÓRA | Roshani Chokshi

 „Łabędzia córa” Roshani Chokshi, Wydawnictwo Galeria Książki 2026

Po “Łabędziej córze” spodziewałam się melancholijnej, lekko grozowej historii, jednak okazało się, że jest to totalnie baśniowa, zabawna, lekko ironiczna opowieść, która szybko podbiła moje serce.

Bo czymże innym jest “Łabędzia córa” niż lekkim podśmiewaniem się z utartego schematu, że to rycerz ratuje księżniczkę? Że tak naprawdę, to córka czarnoksiężnika ratuje księcia, który jest wręcz skandalicznym marzycielem? Jestem totalnie na tak!

W powieści Chokshi pełno jest magii i jest ona czymś zupełnie naturalnym. Baśniowe stworzenia, języki chmur i żywiołów, potwory z głębin? Ze spokojem możemy przejść do porządku dziennego, nic nas nie zaskoczy.

Demelzę, główną bohaterkę, nie sposób nie polubić. To dziewczyna, która ma swoje smutki i bóle, ale przy tym jest tak niezwykła, że brak mi słów. Piękna postać, niezwykle harda i jednocześnie totalnie komfortowa.

Książę zaś (podobnie jak jego siostra) wywoływał u mnie non stop uśmiech na twarzy. Chociaż momentami mógł wypaść nieco irytująco, to chyba ja też dałam się skusić jego pięknym oczom i marzycielskiemu spojrzeniu.

Nie jest to do końca YA, ale zdecydowanie nie jest to powieść dla dorosłych. Chociaż mamy konkurs na żonę dla księcia, to wątek romantyczny nie gra głównej roli. Ta historia, jak każda baśń, ma morał i to dobry, muszę przyznać. Ja jestem oczarowana.

Polecam wszystkim, zwłaszcza miłośnikom baśni i legend, ale też trafnych komentarzy, zawirowań w schematach książkowych i ciekawych bohaterów 💜


współpraca reklamowa z Wydawnictwem Galeria Książki!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © Wąchając książki , Blogger