Twórczość tego duetu towarzyszy mi od lat. Za każdym razem z wielką chęcią oraz miłością sięgam po ich książki. “Idealnie sparowani” stała na mojej półce dość długo, co uważam za niedopuszczalne, śmiertelną obrazę i zniewagę, ale jednak w końcu się udało ją przeczytać.
I zakochałam się!
Uwielbiam również przekaz jaki niosą autorki: że romans to nie tylko głupiutka historia, ale coś więcej; nie tylko SMUT, ale historia o bliskości, chemii i połączeniu dusz. Nawet jeśli mało realna, to ja kupuję je w każdym procencie! Najważniejsza jest dobra zabawa, przyspieszone bicie serca, sympatia do bohaterów i… niekontrolowana ilość znaczników 🫠
“Idealnie sparowani” to zabawna i głęboka historia o dwóch zranionych i niepewnych duszach, które przypadkiem się odnajdują, ale nie powinni być razem. Łączy ich wiele, a umowy i zdrowy rozsądek rozdzielają. Po prostu nie pozostało mi nic innego niż na koniec uronić łzę czy dwie ze wzruszenia.
No i najważniejsze! Autorki to ARMY i wystarczyłby mi same podziękowania dla BTS i już uznałabym tę historię za świetną! 💜


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz