niedziela, maja 17, 2026

TO KRÓLESTWO MNIE NIE ZABIJE | Ilona Andrews

„To królestwo mnie nie zabije” Ilona Andrews, Wydawnictwo SQN Imaginatio 2026

Cała koncepcja książki opiera się na tym, że Maggie, główna bohaterka, budzi się w świecie ze swojej ukochanej serii fantasy – tutaj byłam kupiona już po opisie, ponieważ uwielbiam takie historie (jak się okazało, trafnie nazywa się to portal fantasy).

Książka reklamowana jest jako miks Outlandera i Gry o tron, więc jako, że kocham obie serie/seriale, to nie mogłam przejść obojętnie. Tak, można kilkukrotnie zauważyć podobieństwa do GoT, co uwielbiam, że autorzy poszli o krok dalej i obdarzyli głowy wielkich rodów mocami magicznymi – więc jest moc, jest walka o władzę i jest impreza.

 

Będę za nim tęsknić. Nie, te słowa nie oddawały nawet w najmniejszym stopniu tego, co czułam. Brak jego obecności mógł wyrwać dziurę w moim życiu. Zajmował w nim tak wiele miejsca, był jednocześnie zagrożeniem i moją ostoją bezpieczeństwa.[...]

Maggie, chociaż w nowym świecie nie wciela się w nikogo szczególnego, to jej wiedza daje jej swego rodzaju władzę – zna sekrety i (poniekąd) przyszłość fikcyjnych bohaterów. Uwielbiam jej postać, ponieważ jest silna, inteligentna, ale też ma łeb jak sklep do intryg politycznych i niełatwo ją zaskoczyć. Nie da się jej nie pokochać!


Bohaterów mamy kilku, którzy się liczą, a nazwisk jest jeszcze więcej (jeśli czytaliście/oglądaliście GoT, to mieliście przedsmak). Maggie znajduję rodzinę w niepewnej sytuacji, każdy jej ruch jest obserwowany, a niemal każdy krok jest krokiem w nieznane. 


Pieprzyć przyszłość. Jeśli tu wrócę i zobaczę, że cię nie ma, zrównam to cholerne miasto z ziemią.[...]

Mamy wątek romantyczny i to jaki! Piałam z zachwytu! Mocne slow burn, ale chyba się starzeję, ponieważ coraz bardziej ten motyw do mnie przemawia (żartuję, UWIELBIAM GO!). Szczerze? Można to uznać za fantasy z wątkiem romantycznym, może lekkie romantasy? Pożyjemy, zobaczymy – ja wezmę wszystko!

Czyta się ją błyskawicznie. Nawet nie wiem, kiedy przeczytałam ostatnie trzysta stron. A jak skończyłam to od razu chciałam przeczytać ją ponownie!

Jest genialna, cudowna, pełna intryg i emocji, ale również złamanych serc i zemsty. 


Ale najważniejsze jest to, że właśnie po zakończeniu książki od razu poleciałam kupić inne książki tego duetu!



współpraca z Wydawnictwem SQN Imaginatio

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © Wąchając książki , Blogger