Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo StoryLight. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo StoryLight. Pokaż wszystkie posty

czwartek, września 24, 2026

Wiedźmy z Vardo | Anya Bergman

Wiedźmy z Vardo | Anya Bergman

„Wiedźmy z Vardo” Anya Bergman, Wydawnictwo StoryLight 2026

wtorek, września 22, 2026

BLOODGUARD | Cecy Robson

BLOODGUARD | Cecy Robson

„Bloodguard” Cecy Robson, Wydawnictwo StoryLight 2026

Wiedziałam, że “Bloodguard” to będzie książka idealna dla mnie. Nie tylko pod względem nawiązania do gladiatorów (chociaż uwielbiam wszystko, co związane z Cesarstwem Rzymskim), ale również występują tam elfy, a wiecie… nazwa zobowiązuje 🤣

Chociaż jest to romantasy, to czułam się zupełnie inaczej. Owszem, nadal romans jest ważną częścią fabuły, ale jej nie zastępuje. Mamy walkę o przetrwanie ze strony Leitha oraz masę intryg politycznych oczami Maeve. Pokuszę się o stwierdzenie, że jest to właśnie takie romantasy, jak niektórzy oczekują.

Bohaterowie może nie mają oryginalnych charakterów, ale pierwsze co rzuciło mi się w oczy, to to, że Maeve umie sama o siebie zadbać i nie potrzebuje tarczy z mięśni ukochanego. Bardzo spodobało mi się to, że była jednocześnie bardzo empatyczna, ale umiała dołożyć do pieca i nie dawała sobie w kaszę dmuchać. Nadmienię jeszcze, że nie było żadnych, dość popularnych aktualnie, szkoleń na wojowniczkę, bo już nią była.

Zresztą Leith też był wojownikiem (power couple jak się patrzy), właściwie to kimś więcej, bo jego doświadczenie nie pochodziło z ułożonych i kontrolowanych treningów. Podobało mi się bardzo, kiedy wyszła jego wrażliwsza strona, na którą wreszcie mógł sobie pozwolić – bez motywu, że to ona go oswaja.

Jeśli chodzi o sceny 🔞 to tutaj też nie będziecie zawiedzeni, bo chociaż były obecne, to raczej krótkie, bardziej skupiające się na odczuciach i nie ciągnęły się na całe strony. Ja byłam zadowolona, chociaż forma długich aktów wcale mi nie przeszkadza.

Czyta się ją bardzo szybko, akcja jest dynamiczna i przez cały czas coś się dzieje. Nie ma przestojów, a każda scena na arenie to istny rollercoaster emocji. Przechodzimy z bohaterami naprawdę ciężkie chwile, ale jednocześnie te słodkie i spokojniejsze są idealną przeciwwagą dla brutalności i prostoty życia Leitha.

Ze swojej strony mogę bardzo polecić tę historię, jeśli szukacie romantasy, które nie przytłacza cielesnością i jest, ośmielę się stwierdzić, kwintesencją gatunku. Na pewno nie będziecie się nudzić.


współpraca reklamowa z Wydawnictwem StoryLight!

sobota, maja 09, 2026

REWITCHED | Lucy Jane Wood

REWITCHED | Lucy Jane Wood

„Rewitched” Lucy Jane Wood, Wydawnictwo Storylight 2026

Czasem warto zresetować się lżejszą książką, zwłaszcza, kiedy ostatnie lektury były mocne, bardzo emocjonalne i epickie. Każdy zasługuje na swój czas z cozy historią, która otula, wycisza i uspokaja – taka właśnie była historia Belle w “Rewitched”.


Atmosfera tej historii była niczym sitcom “Sabrina nastoletnia czarownica”, ale też autorka bardzo sprawnie i celnie ukazuje życie “trzydziestoletniego nastolatka” (bez żadnych negatywnych konotacji). Myśli bohaterki były mi tak bliskie, a do tego rozprawianie o magii (mówcie, co chcecie, ale dla mnie to była metafora), które trafiało prosto w odpowiednie struny.


Akcja również była, ale spokojniejsza, tak samo jak delikatny wątek romantyczny, prawie kompletnie nieistotny (co akurat nie za bardzo przypadło mi do gustu). Mamy za to więcej “filozoficznego podejścia”, poznawania samego siebie i własnych możliwości. Bardzo dużo autorka poświęca tematyce miłości własnej i samoakceptacji.


Spędziłam z nią przyjemne kilka dni. Była zabawna, bohaterowie szczerzy i uroczy, a uwagi autorki zawsze w punkt. Będzie to na pewno idealna lektura na jesień!



współpraca reklamowa z Wydawnictwem Storylight


środa, marca 18, 2026

HUNGERSTONE | Kat Dunn

HUNGERSTONE | Kat Dunn

 „Hungerstone” Kat Dunn, Wydawnictwo StoryLight 2026

niedziela, listopada 30, 2025

NIECH ŻYJE ZŁO | Sarah Rees Brennan

NIECH ŻYJE ZŁO | Sarah Rees Brennan
  
„Niech żyje zło” Sarah Rees Brennan, 
Wydawnictwo StoryLight 2024

czwartek, maja 15, 2025

STAR BRINGER | Tracy Wolff, Nina Croft

STAR BRINGER | Tracy Wolff, Nina Croft

 


 „Star Bringer” Tracy Wolff, Nina Croft, przekład Paulina Pietrzyk, Wyd. StoryLight 2025


Science fiction to gatunek, po który sięgam najrzadziej (spośród tych, po które w ogóle sięgam), ale nie mogłam sobie odmówić lektury Star Bringera. Po prostu nie mogłam, bo — proszę ja Was — grupa całkowicie różnorodnych postaci, statek kosmiczny i niebezpieczeństwo czyhające w każdej minucie? To musiało być dobre! I takie też było.

Sci-fi ma to do siebie, że bywa specyficzne i czasem trudno połapać się w wizjach zaawansowanej technologii, które przedstawiają autorzy. Jednak Wolff i Croft tworzą świat z sensem, wzbogacony o technologiczne unowocześnienia, ale jednocześnie zrozumiały. Podczas lektury podróżujemy po (fikcyjnym) Układzie Słonecznym wraz z bohaterami, którzy starają się ujść z życiem z licznych opresji — i jednocześnie wzajemnie się nie wykończyć.

Głównych postaci jest siedem, narratorów czterech, więc naprawdę jest w czym wybierać i łatwo znaleźć swojego ulubieńca (choć szczerze mówiąc — każdego można łatwo polubić). Każdy z nich reprezentuje zupełnie inną postawę i charakter, co czyni tę historię jeszcze bardziej angażującą. Choć można dostrzec pewne schematy w ich zachowaniu, absolutnie nie przeszkadza to w odbiorze fabuły.

Mamy tu również mój ukochany motyw found family, choć początkowo niemal każdy na statku jest wobec siebie (bardzo) wrogo nastawiony. Są też aż dwa wątki romantyczne — kolejny plus! — więc można wybrać sobie bardziej ulubioną parę 😉 Jeden to klasyczne enemies to lovers, drugi friends to lovers, z tak słodką i niewinną bohaterką, że Deszcze zasługuje tylko na rozczulający uśmiech pełen sympatii 💕

Początkowo obawiałam się, że trudno będzie mi się wkręcić w ten świat, ale książka pochłonęła mnie błyskawicznie. Dużo się dzieje: jeśli nie strzelaniny, to ucieczki przed prześladowcą, a jeśli nie to — to słowne przepychanki między bohaterami. I to właśnie uwielbiam.

Co więcej mogę napisać? Po prostu uwielbiam tę historię i ledwo mogłam się od niej oderwać. To wspaniała kosmiczna przygoda, która wbija w fotel, a napięcie nie odpuszcza aż do ostatniej strony (choć, znając zakończenie, dodam, że później również nie puszcza). Gorąco polecam — wciągająca, emocjonująca lektura, przy której cały świat znika.

Współpraca reklamowa z Wydawnictwem StoryLight

W serii:
Star Bringer | ?
Copyright © Wąchając książki , Blogger