czwartek, września 24, 2026
wtorek, września 22, 2026
BLOODGUARD | Cecy Robson
„Bloodguard” Cecy Robson, Wydawnictwo StoryLight 2026
współpraca reklamowa z Wydawnictwem StoryLight!
sobota, maja 09, 2026
REWITCHED | Lucy Jane Wood
„Rewitched” Lucy Jane Wood, Wydawnictwo Storylight 2026
Czasem warto zresetować się lżejszą książką, zwłaszcza, kiedy ostatnie lektury były mocne, bardzo emocjonalne i epickie. Każdy zasługuje na swój czas z cozy historią, która otula, wycisza i uspokaja – taka właśnie była historia Belle w “Rewitched”.
Atmosfera tej historii była niczym sitcom “Sabrina nastoletnia czarownica”, ale też autorka bardzo sprawnie i celnie ukazuje życie “trzydziestoletniego nastolatka” (bez żadnych negatywnych konotacji). Myśli bohaterki były mi tak bliskie, a do tego rozprawianie o magii (mówcie, co chcecie, ale dla mnie to była metafora), które trafiało prosto w odpowiednie struny.
Akcja również była, ale spokojniejsza, tak samo jak delikatny wątek romantyczny, prawie kompletnie nieistotny (co akurat nie za bardzo przypadło mi do gustu). Mamy za to więcej “filozoficznego podejścia”, poznawania samego siebie i własnych możliwości. Bardzo dużo autorka poświęca tematyce miłości własnej i samoakceptacji.
Spędziłam z nią przyjemne kilka dni. Była zabawna, bohaterowie szczerzy i uroczy, a uwagi autorki zawsze w punkt. Będzie to na pewno idealna lektura na jesień!
współpraca reklamowa z Wydawnictwem Storylight
środa, marca 18, 2026
niedziela, listopada 30, 2025
czwartek, maja 15, 2025
STAR BRINGER | Tracy Wolff, Nina Croft
„Star Bringer” Tracy Wolff, Nina Croft, przekład Paulina Pietrzyk, Wyd. StoryLight 2025
Science fiction to gatunek, po który sięgam najrzadziej (spośród tych, po które w ogóle sięgam), ale nie mogłam sobie odmówić lektury Star Bringera. Po prostu nie mogłam, bo — proszę ja Was — grupa całkowicie różnorodnych postaci, statek kosmiczny i niebezpieczeństwo czyhające w każdej minucie? To musiało być dobre! I takie też było.
Sci-fi ma to do siebie, że bywa specyficzne i czasem trudno połapać się w wizjach zaawansowanej technologii, które przedstawiają autorzy. Jednak Wolff i Croft tworzą świat z sensem, wzbogacony o technologiczne unowocześnienia, ale jednocześnie zrozumiały. Podczas lektury podróżujemy po (fikcyjnym) Układzie Słonecznym wraz z bohaterami, którzy starają się ujść z życiem z licznych opresji — i jednocześnie wzajemnie się nie wykończyć.
Głównych postaci jest siedem, narratorów czterech, więc naprawdę jest w czym wybierać i łatwo znaleźć swojego ulubieńca (choć szczerze mówiąc — każdego można łatwo polubić). Każdy z nich reprezentuje zupełnie inną postawę i charakter, co czyni tę historię jeszcze bardziej angażującą. Choć można dostrzec pewne schematy w ich zachowaniu, absolutnie nie przeszkadza to w odbiorze fabuły.
Mamy tu również mój ukochany motyw found family, choć początkowo niemal każdy na statku jest wobec siebie (bardzo) wrogo nastawiony. Są też aż dwa wątki romantyczne — kolejny plus! — więc można wybrać sobie bardziej ulubioną parę 😉 Jeden to klasyczne enemies to lovers, drugi friends to lovers, z tak słodką i niewinną bohaterką, że Deszcze zasługuje tylko na rozczulający uśmiech pełen sympatii 💕
Początkowo obawiałam się, że trudno będzie mi się wkręcić w ten świat, ale książka pochłonęła mnie błyskawicznie. Dużo się dzieje: jeśli nie strzelaniny, to ucieczki przed prześladowcą, a jeśli nie to — to słowne przepychanki między bohaterami. I to właśnie uwielbiam.
Co więcej mogę napisać? Po prostu uwielbiam tę historię i ledwo mogłam się od niej oderwać. To wspaniała kosmiczna przygoda, która wbija w fotel, a napięcie nie odpuszcza aż do ostatniej strony (choć, znając zakończenie, dodam, że później również nie puszcza). Gorąco polecam — wciągająca, emocjonująca lektura, przy której cały świat znika.
Współpraca reklamowa z Wydawnictwem StoryLight
